Sejmowi eksperci nie pozostawili na projekcie suchej nitki. Co dalej z depenalizacją marihuany w Polsce?
Projekt depenalizacji marihuany od miesięcy należy do najbardziej dyskutowanych propozycji zmian w polskim prawie. Zwolennicy reformy wskazują, że obecne przepisy prowadzą do karania osób posiadających niewielkie ilości marihuany wyłącznie na własny użytek, angażując policję, prokuraturę i sądy w sprawy o niewielkiej społecznej szkodliwości. Przeciwnicy obawiają się natomiast wzrostu dostępności konopi oraz negatywnych konsekwencji dla zdrowia publicznego.
Kiedy wydawało się, że projekt zacznie nabierać tempa, opublikowana została obszerna opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEiOSR) Kancelarii Sejmu. Dokument liczący kilkadziesiąt stron szczegółowo analizuje proponowane przepisy i wskazuje na liczne problemy prawne, systemowe oraz praktyczne.
Czy oznacza to definitywny koniec depenalizacji marihuany w Polsce? Nie. Jednak krytyczna ocena ekspertów sprawia, że projekt znalazł się w znacznie trudniejszej sytuacji niż jeszcze kilka miesięcy temu.
Czym właściwie jest depenalizacja marihuany?
W debacie publicznej bardzo często używa się zamiennie pojęć depenalizacja, dekryminalizacja oraz legalizacja. Tymczasem z prawnego punktu widzenia oznaczają one zupełnie różne rozwiązania.
Legalizacja oznacza stworzenie legalnego rynku, na którym możliwa jest produkcja, sprzedaż oraz zakup marihuany zgodnie z określonymi przepisami. Takie rozwiązania funkcjonują między innymi w Kanadzie czy części stanów USA.
Depenalizacja polega natomiast na ograniczeniu lub wyłączeniu odpowiedzialności karnej za określone zachowania, najczęściej dotyczące posiadania niewielkich ilości substancji na własny użytek. Nie oznacza ona automatycznie legalnej sprzedaży ani swobodnego obrotu marihuaną.
To właśnie taki model przewiduje obecny projekt procedowany w Sejmie.
Co zakłada projekt ustawy?
Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii nie zmienia całego systemu prawa narkotykowego w Polsce.
Najważniejsze proponowane rozwiązania obejmują:
- depenalizację posiadania do 15 gramów marihuany przeznaczonej na własny użytek,
- możliwość uprawy jednej rośliny konopi na własne potrzeby,
- pozostawienie odpowiedzialności karnej za handel, produkcję oraz wprowadzanie marihuany do obrotu.
Oznacza to, że nawet po ewentualnym wejściu projektu w życie marihuana nie stałaby się w Polsce legalnym produktem dostępnym w sklepach.
Projekt ma przede wszystkim zmienić sposób traktowania osób posiadających niewielkie ilości marihuany wyłącznie dla siebie.
Dlaczego projekt wzbudził tak duże zainteresowanie?
Temat depenalizacji nie pojawił się przypadkiem.
Od wielu lat zarówno organizacje społeczne, część środowisk prawniczych, jak i niektórzy politycy wskazują, że obowiązujące przepisy nie zawsze pozwalają odróżnić osoby używające marihuany na własny użytek od osób zajmujących się jej dystrybucją.
W praktyce każdego roku prowadzone są tysiące postępowań dotyczących posiadania niewielkich ilości marihuany.
Już obecnie ustawa zawiera art. 62a, który umożliwia prokuratorowi umorzenie postępowania w przypadku niewielkiej ilości środka odurzającego przeznaczonego na własny użytek. Rozwiązanie to ma jednak charakter fakultatywny i każda sprawa oceniana jest indywidualnie.
Zdaniem autorów projektu obecne przepisy nie rozwiązują problemu w wystarczającym stopniu, ponieważ decyzja o umorzeniu zależy od okoliczności konkretnej sprawy oraz oceny organów ścigania.
Krytyczna opinia BEiOSR zmienia sytuację projektu
Największym wydarzeniem ostatnich tygodni okazała się publikacja opinii przygotowanej przez Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu.
Wbrew niektórym medialnym nagłówkom eksperci nie stwierdzili, że depenalizacja marihuany jest niemożliwa do wprowadzenia.
Ich główny zarzut dotyczy jakości samego projektu.
Według autorów opinii proponowane przepisy nie zostały wystarczająco uzasadnione ani odpowiednio powiązane z obowiązującym systemem prawnym. W wielu miejscach projekt pozostawia pytania, na które nie udziela jednoznacznych odpowiedzi.
Eksperci wskazują również, że tak daleko idąca zmiana polityki karnej państwa powinna zostać poprzedzona znacznie szerszą analizą praktyki stosowania obecnych przepisów, danych statystycznych oraz skutków społecznych.
Nie oznacza to więc krytyki samej idei depenalizacji, lecz przede wszystkim sposobu przygotowania projektu ustawy.
Dlaczego opinia ekspertów jest tak ważna?
Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji nie tworzy prawa i nie podejmuje decyzji za posłów.
Jego zadaniem jest jednak przygotowywanie profesjonalnych analiz prawnych, ekonomicznych oraz społecznych dla Sejmu.
Opinie tej jednostki bardzo często są wykorzystywane podczas prac komisji parlamentarnych oraz stanowią jeden z podstawowych materiałów analizowanych przez posłów przed głosowaniem.
Dlatego choć dokument nie przesądza o losach projektu, może mieć realny wpływ na dalszy przebieg procesu legislacyjnego.
W praktyce oznacza to, że autorzy projektu prawdopodobnie będą musieli odnieść się do większości przedstawionych zastrzeżeń lub przygotować poprawki eliminujące wskazane przez ekspertów problemy.
Największe problemy projektu według sejmowych ekspertów
Opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji nie ogranicza się do ogólnej krytyki projektu. Wręcz przeciwnie – eksperci wskazali szereg konkretnych problemów, które ich zdaniem mogą utrudnić stosowanie nowych przepisów lub prowadzić do licznych sporów interpretacyjnych.
Większość zastrzeżeń dotyczy nie samej idei depenalizacji, lecz sposobu przygotowania projektu oraz jego zgodności z obowiązującym systemem prawa.
Limit 15 gramów – dlaczego właśnie tyle?
Jednym z najczęściej powracających zarzutów jest proponowany limit 15 gramów marihuany.
Autorzy projektu uznali, że taka ilość odpowiada potrzebom osoby posiadającej marihuanę wyłącznie na własny użytek. Problem polega jednak na tym, że projekt nie przedstawia analiz ani badań, które uzasadniałyby wybór właśnie tej wartości.
Zdaniem ekspertów samo wskazanie konkretnej liczby nie jest wystarczające.
Nie przedstawiono danych pokazujących:
- w jaki sposób ustalono limit,
- czy odpowiada on rzeczywistym wzorcom używania,
- dlaczego wybrano właśnie 15 gramów, a nie 10, 20 lub inną wartość,
- jakie doświadczenia innych państw zostały wykorzystane podczas przygotowywania projektu.
BEiOSR zwraca uwagę, że tak istotna zmiana prawa karnego powinna opierać się na rzetelnych analizach empirycznych, a nie jedynie na ogólnych założeniach.
Sama ilość nie zawsze świadczy o przeznaczeniu marihuany
Eksperci podkreślają również, że masa posiadanej substancji nie zawsze pozwala określić, czy została ona przeznaczona wyłącznie na własny użytek.
Wyobraźmy sobie dwie osoby posiadające identyczną ilość marihuany.
Pierwsza przechowuje ją wyłącznie dla siebie.
Druga zamierza przekazać część znajomym lub sprzedać.
W obu przypadkach ilość może być taka sama, jednak okoliczności sprawy będą całkowicie różne.
Zdaniem autorów opinii projekt nie odpowiada na pytanie, w jaki sposób organy ścigania miałyby odróżniać takie sytuacje po wejściu nowych przepisów.
Jedna roślina kontra 15 gramów suszu
To prawdopodobnie największa niespójność wskazana przez ekspertów.
Projekt dopuszcza możliwość uprawy jednej rośliny konopi, jednocześnie pozostawiając limit 15 gramów suszu.
W praktyce jedna dobrze rozwinięta roślina może dać plon znacznie przekraczający tę wartość.
Powstaje więc zasadnicze pytanie:
Co stanie się z pozostałym suszem?
Projekt nie zawiera jednoznacznej odpowiedzi.
Nie wiadomo również:
- czy posiadacz będzie musiał zniszczyć nadwyżkę,
- czy będzie mógł ją przechowywać,
- czy od momentu przekroczenia 15 gramów ponownie będzie odpowiadał karnie.
Eksperci uznali, że brak takich regulacji może prowadzić do licznych problemów interpretacyjnych oraz niejednolitego stosowania prawa przez sądy.
Co z obecnym art. 62a ustawy?
Jednym z najważniejszych argumentów BEiOSR jest pozostawienie bez zmian art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Obecnie przepis ten umożliwia prokuratorowi umorzenie postępowania dotyczącego niewielkiej ilości środka odurzającego przeznaczonego na własny użytek.
Projekt depenalizacji praktycznie nie odnosi się do tego rozwiązania.
Według ekspertów może to prowadzić do sytuacji, w której część przepisów będzie funkcjonowała równolegle, powodując niejasności podczas stosowania prawa.
Dlatego autorzy opinii wskazują konieczność kompleksowego uporządkowania całego systemu, a nie jedynie dodania nowych wyjątków.
Czy projekt został przygotowany zbyt szybko?
Choć opinia nie stawia takiego zarzutu wprost, z jej treści można wywnioskować, że eksperci oczekiwali znacznie bardziej rozbudowanego uzasadnienia projektu.
W dokumencie wielokrotnie podkreślono, że zmiana polityki karnej państwa wymaga przedstawienia szerokich analiz obejmujących między innymi:
- praktykę działania prokuratur,
- orzecznictwo sądów,
- dane statystyczne,
- skutki społeczne,
- doświadczenia innych państw.
Zdaniem ekspertów obecne uzasadnienie nie odpowiada na wiele kluczowych pytań, które powinny zostać wyjaśnione jeszcze przed rozpoczęciem prac parlamentarnych.
Zdrowie publiczne jednym z głównych argumentów przeciwników projektu
Znaczną część opinii poświęcono również zagadnieniom zdrowia publicznego.
Eksperci przypominają, że zgodnie z Konstytucją państwo ma obowiązek chronić zdrowie obywateli, a ustawodawca może wprowadzać ograniczenia mające realizować ten cel.
W opinii wskazano również, że liberalizacja przepisów dotyczących substancji psychoaktywnych powinna być połączona z odpowiednimi działaniami edukacyjnymi, profilaktycznymi oraz monitorowaniem skutków nowych regulacji.
Autorzy dokumentu uznali, że projekt takich rozwiązań praktycznie nie zawiera.
Nie wszystkie wnioski opinii są jednoznacznie negatywne
Co ciekawe, dokument nie składa się wyłącznie z krytyki.
Eksperci przyznają, że ograniczenie karania za posiadanie niewielkich ilości marihuany może przynieść pewne pozytywne skutki.
Wśród nich wymieniono między innymi:
- zmniejszenie stygmatyzacji osób posiadających marihuanę na własny użytek,
- ograniczenie liczby postępowań dotyczących czynów o niewielkiej społecznej szkodliwości,
- częściowe odciążenie organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.
Jednocześnie podkreślono, że potencjalne korzyści powinny zostać odpowiednio zrównoważone rozwiązaniami ograniczającymi ewentualne ryzyko społeczne i zdrowotne.
To pokazuje, że opinia BEiOSR nie odrzuca całkowicie idei zmian, lecz wskazuje, że obecny projekt – w przedstawionej formie – wymaga poważnego dopracowania przed dalszym procedowaniem.
Rekordowe konsultacje społeczne pokazały duże zainteresowanie zmianą przepisów
Jednym z najciekawszych elementów całego procesu legislacyjnego były konsultacje społeczne przeprowadzone przez Sejm. Projekt depenalizacji marihuany wzbudził ogromne zainteresowanie obywateli, a liczba przesłanych opinii była jedną z najwyższych w historii konsultacji dotyczących projektów ustaw.
Z opublikowanych materiałów wynika, że zdecydowana większość uczestników konsultacji opowiedziała się za depenalizacją posiadania niewielkich ilości marihuany oraz możliwością ograniczonej uprawy na własny użytek.
To ważny sygnał pokazujący, że temat od dawna wykracza poza środowiska związane z konopiami i stał się przedmiotem szerszej debaty publicznej.
Jednocześnie eksperci Kancelarii Sejmu zwracają uwagę, że konsultacje społeczne nie mają charakteru referendum. Biorą w nich udział osoby najbardziej zainteresowane danym projektem, dlatego ich wynik nie może być traktowany jako odzwierciedlenie poglądów całego społeczeństwa.
Nie zmienia to jednak faktu, że skala zainteresowania była wyjątkowo duża i pokazuje, że temat zmian w przepisach dotyczących marihuany budzi w Polsce coraz większe emocje.
Marihuana medyczna również pojawia się w opinii ekspertów
Ciekawym fragmentem opinii BEiOSR jest odniesienie do funkcjonującego już w Polsce systemu marihuany medycznej.
Eksperci zauważają, że obecnie istnieje legalny kanał dostępu do konopi w celach leczniczych. Marihuana medyczna może być przepisywana przez lekarzy i wydawana w aptekach zgodnie z obowiązującymi przepisami.
W opinii wskazano również, że liczba realizowanych recept systematycznie rosła w ostatnich latach, co pokazuje, że rozwiązanie to przestało mieć charakter marginalny.
Jednocześnie należy pamiętać, że marihuana medyczna i depenalizacja to dwa zupełnie różne zagadnienia.
Marihuana medyczna służy leczeniu określonych schorzeń i jest dostępna wyłącznie na podstawie recepty lekarskiej.
Projekt depenalizacji dotyczy natomiast odpowiedzialności karnej za posiadanie niewielkich ilości marihuany poza systemem medycznym.
Łączenie tych dwóch kwestii może prowadzić do nieporozumień, ponieważ regulują one całkowicie odmienne sytuacje prawne.
Jak podobne przepisy wyglądają w innych krajach Europy?
Jednym z argumentów pojawiających się zarówno w debacie publicznej, jak i podczas prac legislacyjnych jest porównanie polskich przepisów z rozwiązaniami obowiązującymi w innych państwach europejskich.
Nie istnieje jednak jeden wspólny model regulacji.
Niemcy
W 2024 roku Niemcy wprowadziły przepisy pozwalające osobom pełnoletnim posiadać określoną ilość marihuany oraz uprawiać ograniczoną liczbę roślin na własny użytek. Jednocześnie utrzymano liczne ograniczenia dotyczące sprzedaży i ochrony osób niepełnoletnich.
Malta
Malta była pierwszym państwem Unii Europejskiej, które zdecydowało się na częściową legalizację uprawy oraz posiadania marihuany przez osoby dorosłe.
Luksemburg
Luksemburg dopuścił możliwość uprawy niewielkiej liczby roślin na własny użytek przy jednoczesnym utrzymaniu zakazu komercyjnej sprzedaży.
Czechy
Czeskie przepisy od wielu lat należą do bardziej liberalnych niż polskie, choć również tam obowiązują określone limity oraz odpowiedzialność za handel narkotykami.
Portugalia
Portugalia obrała zupełnie inną drogę.
Od ponad dwudziestu lat posiadanie niewielkich ilości narkotyków na własny użytek nie jest tam traktowane jako klasyczne przestępstwo. Zamiast odpowiedzialności karnej stosowane są przede wszystkim rozwiązania administracyjne oraz działania związane z ochroną zdrowia publicznego.
Przykłady te pokazują, że państwa europejskie stosują bardzo różne modele regulacji. Nie istnieje jedno rozwiązanie uznawane za obowiązujący standard w całej Unii Europejskiej.
Czy krytyczna opinia oznacza koniec projektu?
To pytanie pojawia się obecnie najczęściej.
Odpowiedź brzmi: nie.
Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji nie posiada kompetencji do odrzucania projektów ustaw. Jego zadaniem jest przedstawienie eksperckiej analizy, która ma pomóc posłom podczas dalszych prac legislacyjnych.
Nie oznacza to jednak, że opinia pozostanie bez znaczenia.
Wręcz przeciwnie.
W praktyce bardzo krytyczna analiza przygotowana przez sejmowych ekspertów może spowodować konieczność gruntownego przebudowania projektu jeszcze przed jego dalszym procedowaniem.
Możliwe są między innymi następujące scenariusze:
- przygotowanie obszernej autopoprawki uwzględniającej najważniejsze uwagi ekspertów,
- zgłoszenie licznych poprawek podczas prac komisji sejmowych,
- skierowanie projektu do dalszych analiz,
- odrzucenie projektu na jednym z kolejnych etapów procesu legislacyjnego.
Na obecnym etapie nie można odpowiedzialnie stwierdzić, który z tych scenariuszy okaże się najbardziej prawdopodobny.
Co może wydarzyć się w najbliższych miesiącach?
Przed projektem znajduje się jeszcze długa droga.
Najpierw będzie on analizowany przez właściwe komisje sejmowe. To właśnie tam mogą pojawić się poprawki zmieniające zarówno treść projektu, jak i jego najważniejsze założenia.
Dopiero po zakończeniu prac komisji projekt będzie mógł zostać skierowany pod obrady Sejmu.
Jeżeli uzyska poparcie większości parlamentarnej, trafi następnie do Senatu, a po zakończeniu całego procesu legislacyjnego – do podpisu Prezydenta RP.
Oznacza to, że mimo dużego zainteresowania mediów temat depenalizacji marihuany nadal znajduje się stosunkowo na wczesnym etapie procedury ustawodawczej.
Dlatego wszelkie kategoryczne stwierdzenia mówiące o pewnym uchwaleniu lub definitywnym odrzuceniu projektu należy obecnie traktować z dużą ostrożnością.
Co projekt depenalizacji marihuany oznacza dla obywateli już dziś?
Mimo że temat depenalizacji marihuany od wielu miesięcy pojawia się w mediach, warto pamiętać o jednej bardzo istotnej kwestii – obowiązujące przepisy nie uległy zmianie.
Na dzień publikacji artykułu posiadanie marihuany nadal jest w Polsce czynem zabronionym określonym w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.
Oznacza to, że samo procedowanie projektu ustawy nie daje żadnych nowych uprawnień obywatelom. Do czasu ewentualnego uchwalenia nowych przepisów i ich wejścia w życie nadal obowiązują dotychczasowe regulacje.
W praktyce oznacza to również, że informacje pojawiające się w mediach społecznościowych o rzekomej depenalizacji marihuany lub zmianie prawa należy traktować z dużą ostrożnością i zawsze weryfikować w oficjalnych źródłach.
Dlaczego ten projekt jest tak ważny?
Niezależnie od jego dalszych losów trudno nie zauważyć, że obecny projekt stał się jednym z najgłośniejszych projektów dotyczących polityki narkotykowej w Polsce od wielu lat.
Po raz pierwszy od dłuższego czasu temat depenalizacji został poddany szerokiej debacie parlamentarnej, konsultacjom społecznym oraz szczegółowej analizie ekspertów Kancelarii Sejmu.
Nawet jeżeli obecna wersja projektu nie zostanie uchwalona, przedstawione podczas prac parlamentarnych argumenty mogą stać się punktem wyjścia do przygotowania kolejnych propozycji zmian.
Historia procesu legislacyjnego pokazuje bowiem, że wiele ustaw przyjmowanych przez parlament znacząco różniło się od swoich pierwotnych wersji. Część projektów była poprawiana przez wiele miesięcy, zanim uzyskała akceptację większości parlamentarnej.
Nie można więc wykluczyć, że podobnie będzie również w przypadku depenalizacji marihuany.
Czy Polska pójdzie drogą innych państw europejskich?
To pytanie regularnie powraca przy każdej dyskusji dotyczącej prawa narkotykowego.
W ostatnich latach część państw europejskich zdecydowała się na złagodzenie przepisów dotyczących marihuany, jednak każde z nich wybrało własny model regulacji.
Niektóre kraje dopuściły ograniczoną uprawę na własny użytek, inne skoncentrowały się na depenalizacji posiadania niewielkich ilości, a jeszcze inne stworzyły system częściowej legalizacji.
Nie oznacza to jednak, że rozwiązania obowiązujące za granicą zostaną automatycznie przeniesione do polskiego prawa.
Każda zmiana przepisów musi zostać dostosowana do krajowego systemu prawnego, orzecznictwa oraz obowiązujących regulacji konstytucyjnych.
To właśnie dlatego sejmowi eksperci tak mocno podkreślają konieczność przygotowania spójnych i precyzyjnych przepisów, które nie będą budziły wątpliwości interpretacyjnych.
Co warto obserwować w kolejnych miesiącach?
Osoby zainteresowane dalszymi losami projektu powinny zwracać uwagę przede wszystkim na kilka wydarzeń.
Najważniejsze z nich to:
- rozpoczęcie prac właściwych komisji sejmowych,
- ewentualne poprawki zgłaszane do projektu,
- stanowisko rządu oraz klubów parlamentarnych,
- termin pierwszego czytania projektu na posiedzeniu Sejmu,
- wyniki głosowań na kolejnych etapach procesu legislacyjnego.
Dopiero analiza tych wydarzeń pozwoli realnie ocenić, czy projekt ma szansę zostać uchwalony, czy też zakończy swój bieg na wcześniejszym etapie.
Podsumowanie
Projekt depenalizacji marihuany bez wątpienia stał się jednym z najważniejszych tematów dotyczących zmian prawa narkotykowego w Polsce w ostatnich latach. Jednocześnie opublikowana przez Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji opinia pokazuje, że proponowane przepisy wymagają jeszcze wielu zmian.
Najwięcej zastrzeżeń dotyczy konstrukcji projektu, braku odpowiedniego uzasadnienia dla proponowanych limitów oraz niespójności z obowiązującą ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Eksperci nie kwestionują możliwości prowadzenia debaty nad depenalizacją, lecz wskazują, że tak istotna reforma powinna zostać przygotowana znacznie staranniej.
Na obecnym etapie nie można jednoznacznie przesądzić o przyszłości projektu. Równie nieuprawnione byłoby stwierdzenie, że depenalizacja została już przesądzona, jak i twierdzenie, że projekt definitywnie upadł. O jego dalszych losach zdecydują kolejne etapy procesu legislacyjnego, prace komisji oraz ostateczne głosowania parlamentarne.
Jedno pozostaje jednak pewne – dyskusja dotycząca przyszłości przepisów regulujących posiadanie marihuany w Polsce z pewnością jeszcze się nie zakończy.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy depenalizacja marihuany została już uchwalona?
Nie. Projekt nadal znajduje się na etapie prac legislacyjnych i nie został uchwalony przez parlament.
Czy w Polsce można obecnie legalnie posiadać marihuanę?
Nie. Obowiązujące przepisy nadal przewidują odpowiedzialność karną za posiadanie marihuany.
Czy projekt oznacza pełną legalizację marihuany?
Nie. Projekt dotyczy wyłącznie depenalizacji określonych zachowań i nie przewiduje legalnego rynku sprzedaży marihuany.
Czy opinia BEiOSR odrzuca projekt?
Nie. Jest to dokument ekspercki przygotowany dla Sejmu. Nie ma mocy prawnej, ale może mieć istotny wpływ na dalsze prace parlamentarne.
Czy projekt może jeszcze zostać zmieniony?
Tak. Projekty ustaw bardzo często ulegają zmianom podczas prac komisji oraz kolejnych czytań w Sejmie.
Czy konsultacje społeczne poparły depenalizację?
Większość uczestników konsultacji opowiedziała się za proponowanymi zmianami, jednak wyniki konsultacji nie są traktowane jako reprezentatywne dla całego społeczeństwa.
Kiedy odbędzie się głosowanie nad projektem?
Na dzień publikacji artykułu termin ostatecznego głosowania nie został wyznaczony.
Czy warto śledzić dalsze prace nad ustawą?
Zdecydowanie tak. Projekt może zostać zmieniony, uzupełniony lub odrzucony na kolejnych etapach procesu legislacyjnego.
Oś czasu prac nad projektem
Marzec 2026 – wniesienie projektu ustawy do Sejmu.
Wiosna 2026 – rozpoczęcie konsultacji społecznych i rekordowa liczba zgłoszonych opinii.
Lato 2026 – publikacja opinii Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu.
Kolejne miesiące – planowane prace komisji sejmowych, możliwość zgłaszania poprawek i dalszego procedowania projektu.
Źródła:
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – dokumentacja procesu legislacyjnego projektu ustawy.
- Kancelaria Sejmu RP – opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (BEiOSR).
- Sejm RP – konsultacje społeczne projektu ustawy.
- Internetowy System Aktów Prawnych (ISAP).
- Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii.
Ostatnia aktualizacja: 10 lipca 2026 r.
Artykuł będzie aktualizowany wraz z publikacją nowych oficjalnych dokumentów oraz postępem prac legislacyjnych nad projektem depenalizacji marihuany w Polsce.
